Komu nie marzy się bujna czupryna? Chyba nie ma takiej osoby, która nie chciałaby mieć zdrowych i mocnych włosów. Niestety nie każdemu jest to dane. Są osoby, które borykają się z wypadaniem włosów. Każdy kolejny utracony włos wywołuje panikę. Tymczasem okazuje się, że nie zawsze utrata włosów jest powodem do depresji z powodu postępującego łysienia. Zanim więc po raz „enty” zaczniemy lamentować, gdy na poduszce czy szczotce zobaczymy kolejny włos, warto wiedzieć, czy faktycznie jest to powód do niepokoju.

Jak rosną włosy?

Warto wiedzieć, że codzienne wypadanie włosów jest procesem całkowicie naturalnym. Każdy człowiek każdego dnia traci nawet 150 włosów. I nie jest to powód do jakiegokolwiek lęku. Dzieje się tak, ponieważ pojedynczy włos przechodzi przez kilka faz – od wzrostu, po wypadanie. W efekcie, gdy nowy włos zaczyna powstawać, stary przechodzi w fazę spoczynku, a następnie po prostu wypada. I tak każdego dnia.

Trzeba pamiętać, że w każdym mieszku włosowym odbywają się trzy cykle: anagenu – wzrostu włosa, katogenu – zahamowania wzrostu oraz inwolucji mieszka włosowego, telogenu – spoczynku. Fazy te następują po sobie cyklicznie, co określa się mianem cyklu włosowego. Ważne jest to, że cykl włosowy u człowieka nie jest zsynchronizowany. Oznacza to więc, że mieszki włosowe znajdują się w różnym stadium cyklu włosa. To właśnie dlatego wszystkie włosy nie wypadają jednocześnie, lecz „partiami”. Mając taką wiedzę, nie należy martwić się wypadaniem włosów, bowiem to jeszcze żaden dowód na to, by czupryna zaczęła się przerzedzać.

Niepokojące objawy wypadania włosów

Jeżeli włosów nie wypada więcej niż ok. 150, wówczas można spać spokojnie. Taka utrata nie spowoduje z pewnością całkowitego czy znacznego łysienia. Jeżeli jednak włosów zaczyna wypadać znacznie więcej niż do tej pory, wówczas warto sprawdzić, dlaczego tak się dzieje.

Tak naprawdę przyczyn wzmożonej utraty włosów jest wiele. Najłatwiej jednak zacząć od sprawdzenia, czy przypadkiem stan ten nie jest spowodowany nadużywaniem urządzeń do pielęgnacji włosów. Nierzadko zdarza się, że to właśnie codzienne stosowanie prostownicy, lokówki, lokówko-suszarki czy suszarki ma wpływa na osłabienie i wypadanie włosów. Dzieje się tak, ponieważ wszystkie urządzenia emitują gorące powietrze. To zaś doprowadza do rozchylania łusek włosa, odparowania wilgoci, a w efekcie do osłabienia i wypadnięcia.

Inną przyczyną wzmożonego przerzedzania się czupryny może być nadużywanie środków do stylizacji włosów. Jak wiadomo takie specyfiki zawierają w swoim składzie substancje chemiczne, które nie pozostają bez winy. Oddziałują na kondycję włosów, a jeśli nie są usuwane systematycznie (jeszcze tego samego dnia), mogą stać się przyczyną osłabienia czupryny.

I wreszcie – powodem wzmożonego wypadania włosów mogą być błędy dietetyczne. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że to co jemy rzutuje nie tylko na nasze zdrowie, ale i zdrowie włosów. Jeśli w pożywieniu brakuje cennych witamin i minerałów, wówczas odbija się to niekorzystnie na czuprynie. Włosy stają się matowe, pozbawione blasku, są słabe. W efekcie dochodzi do ich wypadnięcia. Tak się dzieje między innymi wtedy, gdy zaczynamy się odchudzać. Niektóre diety są tak restrykcyjne, że nie dostarczają niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania minerałów i witamin. To zaś wpływa nie tylko na osłabienie organizmu, ale także i osłabienie włosów.

Wypadanie włosów może zwiastować także niektóre choroby. Jeżeli więc niepokoi nas nadmierne przerzedzanie się czupryny, warto skontrolować swój stan zdrowia. Trzeba wiedzieć, że wzmożona utrata włosów może sygnalizować problemy z prawidłowym funkcjonowaniem tarczycy. Przerzedzanie czupryny towarzyszy nadczynności tarczycy. Natomiast niedoczynność gruczołu tarczowego doprowadza do osłabienia, przesuszenia oraz zmatowienia czupryny, a to zaś może spowodować jej stopniowe przerzedzanie.

Kiedy zachować spokój?

Warto wiedzieć, że wzmożone wypadanie włosów, prowadzące do znacznego przerzedzenia się czupryny może pojawić się u kobiet po porodzie. Panie nie powinny wpadać więc w panikę, bo jest to proces normalny. Do nadmiernego wypadania włosów dochodzi na skutek zawirowań hormonalnych. Wysoka zawartość estrogenów w czasie ciąży zatrzymuje włosy, nie dopuszczając do ich naturalnego wypadania. Dopiero po porodzie, gdy poziom hormonów w kobiecym organizmie normuje się, włosy zaczynają wypadać w większych ilościach. Czupryna do „normalnego” stanu powraca już po około 6 tygodniach. Jeżeli jednak włosy będą nadal wypadać nadmiernie, wówczas warto udać się do specjalisty, by poznać przyczynę problemu.

Podsumowanie

Warto pamiętać, że wypadanie włosów jest całkowicie naturalnym procesem, pod warunkiem że codziennie nie tracimy więcej niż ok. 150 włosów. Jeśli podejrzewamy, że utrata włosów może wynikać z niewłaściwej pielęgnacji, bądź problemów zdrowotnych, koniecznością jest zdiagnozowanie przyczyny.

4,9 k

2 thoughts on “Wypadanie włosów – kiedy są powody do niepokoju?

  1. Mi włosy przestały wypadać dopiero gdy najadłem się siarki dokładnie Sufrinu, oczywiście nie wszystkie tabletki na raz, bo trwało to dobre 3 miechy ale podziałało. To tyle dla zainteresowanych utrzymaniem włosów na głowie.

  2. Zgadza się, bo siarka ma ogromny wpływ na włosy. Jest to pierwiastek związany z aminokwasami (cysteiną i metioniną), które wpływają na produkcję keratyny – białka budującego włos. Ja osobiście polecam uzupełnianie niedoborów siarki w sposób naturalny. Odpowiednia dieta jest najlepsza 🙂 Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *